Jak to możliwe, że w momencie przybycia Josepha, bez żadnych ceregieli usłyszał on ostre reprymendy George'a?
"Tato!" wtrącił się szybko, przerywając wybuch gniewu George'a.
Dopiero wtedy George zauważył szeroko otwarte drzwi sali szpitalnej i sporo osób na zewnątrz robiących zamieszanie.
Jego wyraz twarzy natychmiast spochmurniał.
"Na co się gapicie?" George szorstko odprawił gapiów swoim srogim






