Joseph czekał na parterze w firmie Jonathana. Nie umówił się na spotkanie, więc po rozmowie z recepcjonistką musiał chwilę poczekać. Niestety, kiedy w końcu ktoś zszedł, nie był to Jonathan, lecz Spencer.
Spencer zwrócił się do niego uprzejmie: – Pana Lawsona tutaj nie ma. Może mi pan przekazać wszystko w dowolnej chwili, a ja dopilnuję, by jutro otrzymał wiadomość.
Joseph zmarszczył brwi i instyn






