Po przemyśleniu sprawy Angela oświadczyła: – Zajmę się każdym dalszym kontaktem ze strony Josepha.
Na samą myśl o skontaktowaniu się z nim, Angeli robiło się niedobrze.
Jonathan, nie należący do osób szukających kłótni, wtrącił: – Masz coś przeciwko, bym ci towarzyszył podczas tego spotkania?
Jego prośba ją zaskoczyła, a gdy się wahała, przyznał: – Martwię się, że mógłby cię źle potraktować.
Delik






