Angela nie chciała zakłócać pracy Jonathana. Dlatego nie zabawiła długo w jego biurze i wkrótce wyraziła chęć wyjścia na krótką przechadzkę.
Słysząc to, natychmiast podniósł się z fotela, wyraźnie gotów jej potowarzyszyć. – Pójdę z tobą – zaoferował.
Spoglądając na piętrzący się stos teczek na jego biurku i zauważając błagalne spojrzenie Spencera, Angela delikatnie pokręciła głową. – Jesteście zaj






