"Jest pani ciekawa, co? Cóż, niektóre rzeczy są przeznaczone tylko dla uszu pana Lawsona." Florence westchnęła z wyraźnym zawodem.
Angela lekko zmarszczyła brwi, spokojnie badając wyraz twarzy Florence.
"Jeśli są sprawy, o których nie może pani mówić publicznie, skupmy się na tym, czym możemy się podzielić" - zasugerowała chłodno Angela, wpatrując się w nią. Następnie rzuciła niedbałe spojrzenie n






