James poczuł pulsujący ból w ramionach i nadgarstkach; przepływała przez niego frustracja, a twarz płonęła mu z gniewu. „Angela!” – Jego spojrzenie ociekało pogardą, a rysy wykrzywiło niezadowolenie. Uścisk Olivera pozostawał stanowczy, gdy James rzucił okiem na Angelę.
Siedząc swobodnie po drugiej stronie stołu, Angela sprawiła, że James był niemal wciśnięty w jego blat. „O co chodzi?” – zapytała






