Florence poczuła ukłucie irytacji, uznając to spotkanie za stratę czasu. Przewracając oczami, oświadczyła: „Innego dnia będę zajęta. Nie ma o czym rozmawiać”.
Nie zawracając sobie głowy reakcją Spencera, odwróciła się na pięcie i odeszła bez słowa. Uśmiech zagościł na ustach Spencera, gdy patrzył, jak odchodzi.
Tymczasem Angela i Jonathan zeszli do podziemnego garażu i wsiedli do samochodu.
Na pie






