Joseph zaczął delikatnie nakłaniać Fanny do podania dalszych szczegółów, a jego ton złagodniał. Po chwili wyszeptał: "Nic nie szkodzi, jeśli nie chcesz o tym teraz rozmawiać", zauważając jej zaszklone oczy. "Abyś mogła odpocząć, wróćmy do twojego pokoju. Kiedy James wróci, będziemy mogli o wszystkim porozmawiać".
Z łagodnym skinieniem głowy Fanny otarła łzy i odeszła w milczeniu. W miarę upływu no






