Siedząc w pojeździe, Christopher po raz kolejny spojrzał na telefon. Nie było żadnych nieodebranych połączeń ani wiadomości. Był to trzeci dzień terminu, który wyznaczył Fanny, a ona nadal nie podjęła próby skontaktowania się z nim.
Knykcie Christophera zbielały, gdy w niespokojnym uścisku zaciskał dłoń na telefonie komórkowym. Niebo było wciąż ciemne i widoczność była słaba, gdy samochód wjechał






