Z drugiej strony Lucas delikatnie pomógł Aurorze usiąść na miejscu pasażera, po czym sam zajął miejsce kierowcy. Spojrzał na nią ciepłym wzrokiem, ale pod tą łagodnością krył się głęboki ból.
Siedzieli zbyt blisko siebie, a ten mężczyzna – niebezpiecznie przystojny – sprawiał, że policzki Aurory płonęły rumieńcem.
– P-Proszę… trzymaj się ode mnie z daleka.
Ale Lucas nachylił się bliżej, niemal prz






