"Złaź ze mnie!"
Aurora próbowała odepchnąć Lucasa, ale różnica sił między nimi była zbyt duża.
Długo się szarpała, ale on nie ustąpił ani na cal, wciąż na nią napierając.
W końcu, kiedy była już całkowicie wyczerpana, jej opór zaczął słabnąć.
Wykorzystując tę szansę, Lucas chwycił ją za oba nadgarstki i przygwoździł je nad jej głową.
Oczy Aurory rozszerzyły się.
Warknęła: "Lucas, co ty do cholery






