Leonard też usłyszał te wieści i zadzwonił do Aurory.
– Hej, Aurora?
Odebrała z uśmiechem: – Co tam, Leonardzie?
– Nie chciałem ci przeszkadzać przez ostatnie dni. Martwiłem się, że te wszystkie rzeczy w sieci mogły na ciebie wpłynąć. Jak się czujesz? Wszystko w porządku?
Jego troska była wyraźnie słyszalna po drugiej stronie linii.
Aurora potrząsnęła głową. – Oczywiście, że dobrze. To już wszystk






