Aurora spojrzała mu prosto w oczy, z powagą na twarzy. „Jeśli uda nam się zabezpieczyć ten grunt, jestem na siedemdziesiąt procent pewna, że się uda.”
W chwili, gdy te słowa opuściły jej usta, w sali zapadła cisza.
Nawet Grace odwróciła wzrok, przeczuwając, że ten projekt nie zyska aprobaty.
Znała aż za dobrze osoby siedzące przy tym stole – konserwatywne, ostrożne, niechętne podejmowaniu ryzyka.






