Nic dziwnego, że zadzierała nosa, pewnie myślała, że Walton należy tylko do niej.
Nawet jej własna siostra tak mówiła.
Jeśli Tessa tak to widziała, jak Aurora mogła czuć inaczej?
Szepty stawały się głośniejsze, częstsze i w końcu dotarły do uszu jej asystenta.
Wściekły, zacisnął pięści.
Aurora robiła to wszystko przecież dla dobra firmy.
Jak ci ludzie mogli być tak ślepi? Czyżby mieli kompletnie z






