Lucas nic nie powiedział, jedynie kontynuował zbliżanie się, jeden powolny krok za krokiem.
Zanim Aurora zdała sobie sprawę, że coś jest nie tak, była już uwięziona – złapana między krzesłem biurowym a mężczyzną przed nią.
Nie było gdzie się wycofać.
Została osaczona, jak zwierzyna na rzeźnickim stole.
Aurora podniosła rękę i przycisnęła ją do jego piersi. – Co ty sobie wyobrażasz? To jest moje bi






