Zapomniała nawet pójść do pokoju gościnnego…
Co doprowadziło do sceny, która rozgrywała się teraz.
Lucas spojrzał na Aurorę, zauważając, jak jej wyraz twarzy zmieniał się jak paleta kolorów w ruchu.
W jego oczach błysnął figlarny błysk.
– Wygląda na to, że już to rozgryzłaś – powiedział niskim głosem, przesiąkniętym rozbawieniem.
Aurora unikała jego wzroku. – Nie… Nie rozmawiajmy o tym. Muszę iść






