Ale Tessa nie zamierzała tak łatwo odpuścić Aurorze, zwłaszcza gdy jej plan właśnie się posypał. Szybko ją dogoniła, wciąż udając troskę, gdy sięgnęła do zamka z tyłu sukienki Aurory. "Siostro, pozwól, że ci pomogę. Pójdę z tobą. Ta sala jest ogromna. Lepiej, żebyśmy się pilnowały nawzajem."
Mówiąc to, naturalnie zbliżyła się, a jej prawa ręka powoli posuwała się naprzód.
Aurora przejrzała ją na w






