Tessa uśmiechnęła się. – Chciał pójść ze mną i nie potrafiłam mu odmówić, ale obiecuję, że nie będzie nam przeszkadzał.
Trevor spojrzał na chłopca, który mocno wtulał się w Tessę, i miał co do tego mieszane uczucia. Tessa ma naprawdę wielkie szczęście, że ten chłopiec tak bardzo ją lubi. Nie mógł wyrzucić dziecka, więc się zgodził. – Rozumiem. Znajdę kogoś, kto się nim zaopiekuje. Ty idź ćwiczyć.






