*Mają rację. Gregory nie wróci tylko dlatego, że ja płaczę. To nie jest zły sen. Wszyscy będą tylko rozdrażnieni, jeśli nie przestanę.*
W końcu dotarli na szczyt wzniesienia i kierowca zatrzymał się na płaskowyżu. Stała tam opuszczona fabryka, a sygnał na ekranie mrugał w szybkim tempie.
Timothy wyprostował się w fotelu. – To tu. Tutaj sygnał jest najsilniejszy. Młody panicz powinien być w tej fab






