„Tak”. Tessa skinęła głową.
Unosząc głowę, Scott spojrzał na biurowiec za Tessą, gdy nagle coś do niego dotarło. „Nic dziwnego, że dwukrotnie wpadłem na ciebie w tej okolicy. Jesteś członkinią Orkiestry Niebiańskiego Chóru?”
W oczach Tessy mignął cień skomplikowanych emocji. Następnie opuściła głowę i powiedziała zmartwionym tonem: „Kiedyś byłam, ale chyba już nie jestem”.
Był nieco zaskoczony. „D






