Gregory nie miał pojęcia, że Tessa myślała o tak wielu rzeczach naraz. Uśmiechnął się do niej. – Jest w domu. W swoim gabinecie. Chcesz się z nim zobaczyć?
Tessa odetchnęła z ulgą, ale zaraz pomyślała, że to dziwne. Skoro jest w domu, to dlaczego wyłączył telefon? Pragnęła odpowiedzi, więc poprosiła Gregory'ego, żeby zaniósł telefon ojcu.
– Tatusiu, tatusiu. Pani Tessa chce cię zobaczyć. – Gregory






