Tessa nie miała jednak pojęcia, o czym myślała jej mentorka. Była w szoku i z trudem przyjmowała do wiadomości to, co usłyszała.
– Panno Hathaway, czy mogę się spotkać z tym pracownikiem? – Chciała wiedzieć, czym uraziła tę osobę, że potraktowano ją w ten sposób.
Hathaway poniekąd domyśliła się toku myślenia Tessy. Pracownik, o którym mowa, jednak nie istniał – był jedynie wyssaną z palca wymówką.






