Warknął surowo, a złowroga aura otoczyła jego sylwetkę i rozlała się po całym gabinecie. Edward wyczuł wściekłość emanującą od jego szefa, aż zęby dzwoniły mu ze strachu. Posłał mordercze spojrzenie pracownikom, którzy nie dopełnili swoich obowiązków, czując palącą potrzebę zbesztania ich. Czyżby zapomnieli, jak przerażający potrafi być prezes, kiedy wpada w gniew? W firmie przez jakiś czas musiał






