Kiedy Gregory usłyszał, jak ojciec znów mu odmawia, nie mógł dłużej powstrzymać łez w oczach.
– Żadnego płaczu. – Nicholas nie miał w zwyczaju pocieszać nikogo poza Tessą i nie robił tego nawet wobec własnego syna. Jedyne, co potrafił zrobić, to nakazać chłopcu, by nie płakał. Jednak gdy te słowa padły z jego ust, Gregory rozpłakał się jeszcze bardziej niż wcześniej. – Chcę do panny Tessy. Chcę do






