To, co podwładny mężczyzny z blizną na twarzy wyczytał z posłanego mu spojrzenia, sprawiło, że w milczeniu poprowadził dwóch ludzi, by stanęli za ochroniarzem.
Następnie, w odpowiednim momencie, chwycili Tessę.
"Puszczajcie mnie! Puśćcie!" Tessa szarpała się ze wszystkich sił po pojmaniu, ale nie zdołała się wyrwać.
Oczy ochroniarza rozszerzyły się z wściekłości. "Panno Tesso!"
Mimo pragnienia ura






