Terran
Miałem przeczucie, że nadzwyczajne posiedzenie zarządu, które wpisano mi do kalendarza po tym, jak wyszedłem wcześniej w piątek, nie będzie należało do przyjemnych. Mój zarząd składał się z kilku starszych mężczyzn, których mianował mój ojciec, i kilku facetów, którym, jak czułem, mogłem zaufać, że firma będzie działać sprawnie. Wchodząc do mojego biura, nie mogłem powstrzymać się od myśli,






