Terran
Czułem się jak nowy człowiek, idąc korytarzem do mojego biura. Miałem Hailey i miałem zatrzymać moją firmę. Życie było piękne.
– Dzień dobry, Leno – powiedziałem pogodnym głosem.
Spojrzała na mnie, a w jej oczach malowało się zmęczenie. – Uh, dzień dobry. Zostajesz na stałe, czy tylko przechodzisz?
Uśmiechnąłem się szeroko. – Zostaję na stałe.
Odetchnęła z ulgą. – Bogu dzięki. Masz sporo do






