Mateusz prychnął. "To tylko banda motłochu, którym ktoś kręci jak chce. Nie trzeba na nich zwracać uwagi!"
Valerie uśmiechnęła się gorzko. "Są w błędzie."
Wyłączenie telefonu było jednak dobrym pomysłem. Źle by było, gdyby to przeszkadzało Sophii i Nolanowi.
Mateusz wpatrywał się w Valerie przez chwilę. Jego ton był łagodniejszy niż wcześniej. "Nie bierz tego do siebie. Poza tymi ludźmi, wierzę






