– Ach tak? To pewnie coś od firmy. On zawsze jest taki zajęty, z tymi kierownikami działów pod sobą... – paplała Sophia, aż nagle usłyszała głośne kaszlnięcie Nolana.
Sophia już miała się poskarżyć, że Nolan jej przeszkadza, kiedy nagle zdała sobie z czegoś sprawę i szybko, niezręcznie zmieniła temat. – Ci kierownicy działów nad nim, zawsze mają jakieś bzdury, którymi go zamęczają.
Valerie przyt






