Ruth odetchnęła z ulgą, gdy zobaczyła, kto to jest. Jednak chłodny wyraz twarzy Juliana sprawił, że poczuła się trochę nieswojo.
Powiedziała: – Julian, nastraszyłeś mnie. Co robisz tutaj tak późno w nocy? Dlaczego najpierw nie zadzwoniłeś...?
Julian zadrwił. – Mamo, Clark, co planujecie robić tak późno w nocy?
– Nic. Po prostu przyszliśmy posiedzieć... – Ruth nie odważyła się powiedzieć Julianowi,






