– Dzień dobry, panie Grant... – Valerie powitała go z celowo nonszalanckim uśmiechem.
Matthew odłożył telefon natychmiast, gdy tylko się odezwał. Valerie jednak nie zauważyła tego subtelnego gestu i usłyszała tylko, jak mówi: – Mam dziś coś do załatwienia i muszę wyjść wcześniej. Nie musisz przygotowywać mi śniadania.
Po tych słowach natychmiast wstał i włożył płaszcz.
Dopiero wtedy Valerie z o






