Aiden czołgał się, płacząc: "Nie chcę iść. Nie pójdę."
Wszędzie byli ludzie. Mimo że robiło się ciemno, wielu wciąż korzystało z uroków parku. Widząc Aidena w takim stanie, obcy zakładali, że to niesforny chłopiec, bezmyślnie biegnący w niebezpieczne miejsce, zupełnie nierozsądny.
Jednak Aiden czuł, że nie ma wyboru. To był jedyny sposób, żeby zyskać na czasie.
"O Boże, to się zaraz rozpadnie," mr






