– Ale...
Wciąż chciałam protestować, ale Michael nie dał mi okazji do dalszej rozmowy. Zanim zdążyłam dokończyć zdanie, zawłaszczył moje wargi, zamykając mi usta tak szczelnie, że nie mogłam wykrztusić ani słowa.
Jego pocałunek był nie tylko dziki i dominujący, ale zdawał się być zabarwiony nutą wściekłości.
<i>Chyba należy się tego spodziewać. Każdy mężczyzna byłby oburzony, słysząc moje wcześnie






