– Nie wolno ci więcej odzywać się do mnie w ten sposób. Jeśli to zrobisz, będę cię karał każdego dnia.
Jadł śniadanie z gracją i miał stoicki wyraz na swojej przystojnej twarzy, ale jego słowa doprowadzały mnie do szału.
– Czy nie żądasz zbyt wiele? Wiesz, co czuję do...
Spojrzałam na niego gniewnie i odezwałam się, by odrzucić jego propozycję, ale on uciął moje słowa.
– Nie obchodzi mnie, czy pos






