Zamiast tracić czas na kłótnie z Nicholasem, wyszłam z sali konferencyjnej.
W tym momencie nie miałam już nastroju do pracy, więc opuściłam biuro i zadzwoniłam do Natalie, żeby towarzyszyła mi w wyjściu do baru.
Natalie, która wciąż była w pracy, natychmiast wzięła urlop na żądanie i przyjechała, gdy dowiedziała się, że nie jestem w najlepszym nastroju. Od tego są bliscy przyjaciele.
W mgnieniu ok






