„Nic mi nie jest. Po prostu trochę za bardzo mnie poniosło, to wszystko. Czuję się już znacznie lepiej” – powiedział tata dość słabym głosem, wpatrując się we mnie z całkowicie bladą twarzą.
Widok go w takim stanie sprawił tylko, że poczułam się jeszcze gorzej.
Łzy spłynęły mi po policzkach, a moje oczy były pełne bólu, gdy krzyknęłam na niego: „Prawie mnie śmiertelnie przestraszyłeś, tato! Co zro






