Jej słowa odebrały mi mowę. Przez chwilę nie wiedziałam, co powiedzieć. Dziwnie było słyszeć coś takiego.
Widząc, jak bardzo ucichłam, gosposia zakończyła rozmowę i poszła pomóc Alicii w kuchni.
W salonie zostałam tylko ja z Michaelem.
– O czym myślisz? – zapytał, patrząc mi w oczy.
– Dlaczego pani Campbell jest dla mnie taka miła? Myślisz, że ma jakiś ukryty motyw?
Podniosłam głowę, patrząc na n






