– Dobra, ty nie chcesz brać prysznica ze mną. To ja chcę brać prysznic z tobą.
Marszcząc brwi z niezadowoleniem, Michael poszedł za mną do łazienki.
Początkowo chciałam go wyrzucić, ale zaczął się rozbierać, zanim zdążyłam wydusić z siebie choćby słowo.
Zrzucił koszulę, odsłaniając swój umięśniony tors.
Na widok jego seksownego i dobrze zbudowanego ciała przez ułamek sekundy nie mogłam zmusić się






