W tonie Michaela słychać było nutę poczucia winy, a ja, słysząc to, poczułam, jak mój gniew znacznie opada. Byłam jednak zdeterminowana, by nie odpuścić mu tak łatwo, więc milczałam i dalej patrzyłam przez okno.
Po kolejnych dwudziestu minutach jazdy dotarliśmy pod szpital. W chwili, gdy wysiedliśmy z samochodu, poczułam narastający niepokój. Głównym powodem było to, że wciąż nie miałam pojęcia, j






