Głos Michaela był w tamtej chwili niezwykle łagodny. Właściwie nie byłam już zła. Czułam raczej niepokój. Zależało mi na nim zbyt mocno, więc bałam się, że zostanie mi odebrany przez inną kobietę.
– Dobrze. W przyszłości nie wolno ci się z nią więcej spotykać. Nie lubię jej. Jesteś teraz moim mężczyzną i możesz być tylko mój do końca życia! – oświadczyłam władczo, obejmując go mocno w talii.
Wiedz






