– Nawzajem – mruknął spokojnie Nicholas, patrząc mi w oczy.
Jego uśmiech stał się wyraźniejszy.
– Jeśli to wszystko, pozwolę ci odejść, panno Cadman. Odwiedzę cię osobiście w twoim biurze, gdy nadejdzie czas na omówienie szczegółów.
Widząc, że Nicholas chce przedłużyć to spotkanie, zaczęłam się denerwować. Biorąc pod uwagę naszą przeszłość i tę nową współpracę, w ogóle nie potrafiłam się przy nim






