Kierownik, który siedział za kierownicą, i jego trzej kompani poczuli lekkie zawroty głowy od tego okropnego smrodu. Kierownik szybko opuścił wszystkie szyby, żeby wiatr wywiał ten ohydny zapach.
Kian wpadł w szał. Odwrócił się do mężczyzny po prawej i warknął: "Ty, Jacek, powiedz mi, co się stało, bo cię połamię! Oddaj mi te dwa tysiące, które ci pożyczyłem ostatnio!"
Jacek krzyknął z przerażenia






