Podróż do szpitala trwała około 25 kilometrów. Zapach w samochodzie był porównywalny do szamba, żywe piekło dla ludzi w środku.
Kiedy dotarli do szpitala, pomogli Kianowi wysiąść z samochodu i powoli ruszyli w stronę wejścia. Nagle, to dziwne uczucie znów powoli paraliżowało umysł Kiana…
Najpierw poczuł zawroty głowy i ból, potem spojrzał z rozpaczą na otaczających go ludzi i krzyknął: "Kurwa… chł






