Jednak Albertowi wcale nie zależało na spotkaniu twarzą w twarz z Cainem. Widząc morderczy wyraz na jego twarzy, Albert po prostu chłodno zmierzył go wzrokiem, celowo unosząc rękę, by dotknąć czoła.
Cain zadrżał z wściekłości, widząc ten gest.
Mógł jednak tylko trząść się ze złości, nie odważywszy się na niego nakrzyczeć ani podjąć jakichkolwiek działań.
W końcu Cain wiedział, że Albert jest od ni






