Donaldowi było zbyt wstyd powiedzieć Isaacowi, że ktoś złamał nadgarstek jego synowi. Dlatego powiedział po prostu: „Musi gdzieś wyjść. Przyjdzie tu później. Przyprowadzę go, żeby cię odwiedzić, jak tylko wróci!”
Isaac skinął lekko głową i odparł: „W porządku. Może załatwię, żeby ktoś cię teraz zaprowadził do apartamentu prezydenckiego, żebyś mógł odpocząć? Kiedy twój syn wróci wieczorem, możemy z






