Słysząc chłodny ton Ethana w stosunku do Stelli, Abel lekko przechylił głowę i zapytał ją: „Chcesz, żebym go uderzył?”
Ethan był oszołomiony. Uderzył go? Co to, u licha, miało znaczyć? Dopiero co zaatakował Jonathana, czy planuje teraz wymierzyć mi cios?
Wściekłość wystrzeliła prosto do czubka głowy Ethana.
„Stella!” warknął przez zaciśnięte zęby, piorunując ją wzrokiem.
Atmosfera osiągnęła niebez






