Skoro to nie ona wymiotowała, nie widziała powodu, by przyjmować leki.
– Z tego, co widzę, twoje reakcje fizyczne są powiązane z reakcjami Victora – wyjaśniła Rianne.
Tessa była zbita z tropu. Powiązane? Jak to? Byli dwojgiem oddzielnych ludzi. Jak ich ciała mogły być w takiej synchronizacji?
– Możesz brać ten sam lek, który przepisałam Victorowi – kontynuowała Rianne. – Za chwilę prześlę ci propo






