Rianne kilkakrotnie próbowała wtrącić słowo, ale poważny wyraz twarzy Eddiego sprawiał, że całkowicie brakowało jej słów.
Weszli do pokoju w akademiku i zastali Evie rozmawiającą przez telefon. Nie było jasne, kto jest po drugiej stronie, ale krzyczała wniebogłosy. "Do diabła z nim! Naprawdę próbował pociągać za sznurki przez ciebie? Powiedz temu sukinsynowi, że nie załatwiam spraw tylnymi drzwiam






