Evie nie zgodziła się na absolutnie nic.
A jednak Leo spojrzał Tempestowi prosto w oczy i skłamał, twierdząc, że ona to rozważa. Właściwie wykonał jeden uprzejmy telefon, pominął kazanie, które rzekomo usłyszał, i zgarnął za to potężną zapłatę.
„Czy to po prostu zwykłe oszustwo?” – zastanawiała się Jane. „Żeruje na desperacji Tempesta, by uwolnić Arianę, i ogałaca go ze wszystkiego, co ten ma”.
–






