Evie nie powiedziała przez telefon niczego takiego.
Czy Leo naprawdę zamierzał doprowadzić ten blef do końca?
– Naprawdę to rozważa? – zapytał Tempest.
– Owszem – odparł Leo. – Wymagało to sporych przekonywań, a ja musiałem wysłuchać dziesięciominutowego kazania, żeby wyciągnąć z niej choć tyle. Jeśli zadzwonię ponownie, by wymusić odpowiedź, to...
Leo zawiesił głos, pozwalając, by niedopowiedzeni






